Blog > Komentarze do wpisu
Zeszyty dawnych lektur (odc. 59)

 

Dokładnie dwa lata temu chciałem napisać ten odcinek, o czym świadczyło kilka wstępnych zdań wtedy skreślonych – i aż tyle czasu minęło, żeby do niego powrócić. Dla przypomnienia dodam, że odcinek odc. 58 został opublikowany 15 lutego 2015 r, a odc. 1 pojawił się na moim blogu 26 lipca 2012 roku. Od tamtego czasu minęło więc ponad pięć lat!

Wprawdzie wydawnictwo książkowe Mons Admirabilis istnieje oficjalnie od grudnia 2012 roku, ale żmudną pracę nad dwiema pierwszymi książkami, które się w nim ukazały, rozpocząłem już wcześniej. Do tej pory wydałem 23 książki. Te redagowane przeze mnie wymagały często wysiłku większego, niż te przeze mnie napisane. Tempo prac wydawniczych zwolniłem dopiero w tym roku i powoli zaczynam wracać do dawnego trybu życia, na czym być może skorzysta mój blog.

 

Lektury omówione w tamtych odcinkach (ściślej: wypisy z lektur książek, których treści po kilkudziesięciu latach na ogół nie pamiętam) dotyczyły literatury pięknej. Już wtedy wspomniałem, że lista owych lektur była większa, ale nie mogłem komentować czegoś, z czego nie zrobiłem żadnych wypisów, bo jedynie na nich się skupiałem. Nie oznacza to jednak, że były to książki błahe. Na dowód tego wymienię przynajmniej niektóre z nich (według dat ich wydania). O nakładach nie wspomnę, bo czytelnictwo książek naprawdę wtedy kwitło; pamiętam malutkie mieszkanka warszawskich inteligentów – z książkami i czasopismami piętrzącymi się pod sam sufit i wąskimi przejściami do kuchni czy łazienki…

Gustave Flaubert, Trzy opowieści (Legenda o św. Julianie Szpitalniku; Herodiada; Prostota serca), „Wiedza” – 1948.

Prosper Mérimeé, Carmen (Czyśćcowe dusze; Tamango; Kolomba), „Wiedza” – 1948.

John Steinbeck, Myszy i ludzie, „Wiedza” – 1948.

Ernest Hemingway, Biedni i bogaci, „Wiedza” – 1948.

Jules de la Madeléne, Pan na Piaskowym Zamku, PIW – 1950.

Balzac, Król cyganerii. Znakomity Gaudissart. Bezwiedni aktorzy. Książka i Wiedza – 1950.

Bernard Shaw, Szczygli zaułek, PIW – 1952.

Emil Zola, Dzieje Rougon-Macquartów (Początki fortuny Rougonów. Podbój miasta Plassans. W matni. Wszystko dla pań. Germinal. Klęska), Książka i Wiedza – 1954

Edgar Allan Poe, Opowiadania, Czytelnik – 1956. .

James Joyce, Portret artysty z czasów młodości, PIW 1957.

Gustave Flaubert, Listy, PIW 1957.

Wolter, Księżniczka Babilonu, PIW 1957.

Uznałem, że nie ma tu co komentować, ale zapisek był: De nihilo nihil in nihilum nil posse reverti (wg Persjusza: Z niczego nic nie powstaje, nic nie obraca się w nicość). I zaraz po tej sentencji: Jakżeż mam, według pana, uznać Najwyższą Istotę, nieskończoną i niezmienną, która w jakimś tam czasie z niczego stworzyła materię, zmieniającą się bez przerwy, i sfabrykowała pająki, żeby miał kto mordować muchy? Dodajmy: czy ludzi, którzy z upodobaniem mordują innych ludzi i niekiedy ich zjadają…

 

 

ksiezniczka-babilonu-wolter

 

 

Joseph Conrad, Szaleństwo Almayera, PIW – 1958.

François Mauriac, Uprzywilejowani, Czytelnik – 1958.

Emily Brontë, Wichrowe wzgórza, Czytelnik – 1958.

Katherine Mansfield, Garden Party, Czytelnik – 1958.

W. Somerset Maugham, Skrawek ziemi, Czytelnik – 1958.

Tu również jest ciekawy zapisek: Krytycy dzielą pisarzy na tych, którzy mają coś do powiedzenia, ale nie wiedzą, jak to powiedzieć – i tych, którzy potrafią wszystko powiedzieć, ale nie mają nic do powiedzenia. Wolę tego nie komentować, bo pewne jest tylko to, że jestem pisarzem!

Alberto Moravia, Agostino, PIW – 1959.

Friedrich Dürrenmatt, Kraksa, PIW – 1959.

Stendhal, Życie Henryka Brulard, PIW – 1959.

Erich Maria Remarque, Na Zachodzie bez zmian, PIW – 1959.

Simone de Beauvoir, Pamiętnik statecznej panienki, PIW – 1960.

Maria Belonci, Sekrety rodu Gonzagów, PIW – 1960.

Czyngis Ajtmatow, Dżamila, PIW – 1960.

Anna Frank, Dziennik, PIW – 1960.

Bruno Winawer, Dług honorowy, Czytelnik – 1960.

Dawid Bergelson, Dwie bestie i inne opowiadania, Czytelnik – 1961.

Graham Greene, W Brighton, „Pax” – 1961.

Georges Bernanis, Pamiętnik wiejskiego proboszcza, „Pax” – 1961.

Ten zapisek skreśliłem: Nigdyśmy nie wyszli z dzieciństwa, zmyślaliśmy nasze życie zamiast je przeżywać. A teraz zacząłem się zastanawiać nad etymologią czasownika „zmyślać”: „mówić od rzeczy”, „wyssać coś z palca”, czy „rozmarzać się”, „puszczać wodze fantazji”? Ubarwiać życie, czy je pozorować? W ubarwianiu życia nie ma nic złego, natomiast w pozorowaniu go nie ma żadnego sensu, nawet jeśli wydaje się nam, że bezpowrotnie zgubiliśmy jego sens.

Juliusz Kaden-Bandrowski, Czarne skrzydła. WL – 1961.

Jan Sobieski, Listy do Marysieńki, Czytelnik – 1962.

F. Scott Fitzgerald, Wielki Gatsby, Czytelnik – 1962.

Alkifron, Listy heter, Ossolineum – 1962.

Erskine Caldwell, Chłopiec z Georgii, PIW – 1962.

Akutagawa Ryûnosuke, Kappy, PIW – 1963.

Ernest Hemingway, Rzeka dwóch serc, PIW – 1963.

Allan Sillitoe, Samotność długodystansowca, PIW – 1964.

François Mauriac, Pamiętnik życia wewnętrznego, PAX – 1964.

Tadeusz Konwicki, Sennik współczesny, ISKRY – 1964.

Henry Miller, Uśmiech u stóp drabiny, PIW – 1964. 

Reynolds Price, Długie lata szczęścia, Czytelnik – 1964.

Erskine Caldwell, Jenny, Czytelnik – 1964.

Carson McCullers, Serce to samotny myśliwy, Czytelnik – 1964.

Carson McCullers, Gość weselny, PIW – 1964.

Jest tu jeden wypis, który gdzieś-kiedyś skomentowałem: Lepiej być w takim więzieniu, gdzie można tłuc o mury, niż w takim, którego nie widać. Nie nadmieniłem jednak, że tuż nad tym jest data i miejsce sporządzenia tej notki: „16 VI 1966 r. – Więzienie w Siedlcach”. W tamtym czasie miałem zatem za sobą już ponad sześć lat pobytu za kratkami, ale znacznie większą grozę budziło we mnie więzienie, którego nie widać. Przebywałem w nim wielokrotnie i wcześniej, i później!

Blaise Cendrars, Odcięta ręka, Czytelnik ­ – 1965.

Tu też widzę jakiś wypis: Człowiek szuka samounicestwienia. Ogólnie mówi się, że „ludzkość dąży w coraz szybszym tempie do samounicestwienia” – i podaje się mnóstwo faktów, które mają tę tezę potwierdzić. A jeśli chodzi o człowieka? Oczywiście są tacy, którzy mają w sobie gen samobójczy, ale w większości indywidualnych przypadków instynkt samozachowawczy każe człowiekowi unikać bodźców zagrażających życiu, nawet jeśli jest ono niewiele warte. W sensie ogólnym, bo szczególność z ogólnością rzadko idą w parze!

 

 

Blaise Cendrars

 

 

Jean-Paul Sartre, Słowa, PIW – 1965.

Erich Fried, Pożar, PIW – 1965.

Vercors, Milczenie morza, PIW – 1965.

Max Frisch, Powiedzmy, Gantenbein…, Czytelnik – 1965.

Tu też pozostał nieskomentowany zapisek: W obliczu czasu nie ma nadziei… Jest przecież czas nadziei, o czym świadczy kilka książek tak zatytułowanych (w tym almanach poezji… więziennej wydany z okazji XIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Więziennej „Krasnystaw 2007”!), czy nawet film. Więc dlaczego jest ona matką głupich? Czy głupi jest ten, kto ma nadzieję, czy ten, kto ją stracił? Czy życiowa mądrość polega na tym, żeby wierzyć w nadzieję za wszelką cenę? Choćby w nadzieję na życie wieczne, z której człowieka może odrzeć tylko niewiara w to cudowne rozwiązanie naszych egzystencjalnych kłopotów – równie niemożliwa do udowodnienia jak nadzieja, że to się rzeczywiście ziści, niestety dopiero po naszej śmierci, kiedy już nie będziemy mogli złożyć reklamacji za straconą nadzieję.  

Maria Kuncewiczowa, Cudzoziemka, Czytelnik – 1965.    

Alberto Vigevani, Liście z San Siro, PIW – 1966.

J.D. Salinger, Franny i Zooey, Czytelnik – 1966.

Bruno Jasieński, Nogi Izoldy Morgan, Czytelnik – 1966.

Armand Lanoux, Kiedy morze się cofa, Czytelnik – 1966.

 

I na tym tę wyliczankę zakończę, dodając, że pominąłem kilka książek poetyckich, zaledwie kilka, bo do bibliotek więziennych w Nowogardzie czy w Siedlcach (zeszyty dawnych lektur obejmują jedynie książki, do których miałem dostęp jako więzień!) nie zakupywano nowości poetyckich, więc jako NOWY POETA (patrz: mój głośny debiut we „Współczesności”, Rok X Nr 4 (181), 17 II – 2 III 1965) musiałem błądzić po omacku, wydeptując sobie stopniowo własną ścieżkę poetycką, całkowicie inną od tych, na których tłoczyli się „wespół w zespół” moi koledzy po piórze…

 

 

Nowy poeta

 

Cdn.

 

-----------

Jako wydawca zapraszam na swoją stronę internetową:

www.monsadmirabilis.beskidy.pl

wtorek, 08 sierpnia 2017, jbroszkowski

Polecane wpisy